drapieżniki część IV.. czyli czego boją się gołębie wysokolotne.

Teraz dochodzimy do mojej ulubionej grupy drapieżników, a mianowicie ptaków drapieżnych.

Na początku tego artykułu wymieniłem trzy gatunki drapieżników, które bezpośrednio zagrażają

naszym ulubieńcom. Ogólnie ptaków drapieżnych w Polsce jest dużo więcej. Między innymi takie

widziane na poboczach autostrad jak MYSZOŁOWY, PUSTUŁKI, widziane nad terenami podmokłymi i

polami jak BŁOTNIAKI, KANIE, RYBOŁOWY. No i widziane na pustkowiach (lasy, pola, ukryte zbiorniki

wodne)  przez szczęśliwców, do których się zaliczam jak ORŁY BIELIKI i ORŁY PRZEDNIE, najpiękniejsze i

najbardziej majestatyczne ze wszystkich ptaków drapieżnych w Polsce.

Większość ptaków drapieżnych nie zagraża gołębiom bezpośrednio, a wręcz przyczyniają się do

utrzymania równowagi wśród gryzoni i innych drobnych zwierząt potocznie zwanych szkodnikami.

Czyli są nam hodowcom przyjazne.

Te, które wyspecjalizowały się w polowaniu na gołębie to JASTRZĄB GOŁĘBIARZ i SOKÓŁ. Pośrednio w

okresie jesienno-zimowo-wiosennym zagrożeniem jest jeszcze samica KROGULCA, która z głodu rzuca

się również na gołębie.

JASTRZĄB GOŁĘBIARZ moim zdaniem to najbardziej wszechstronny myśliwy ze wszystkich ptaków

drapieżnych występujących w Polsce. Choć nie raz przyczynił się do straty posiadanych przeze mnie

gołębi jestem pełen podziwu dla tego drapieżnika.

Potrafi upolować zdobycz w powietrzu, na ziemi i o czym niewielu wiedziało również z wody.

Jeśli chodzi o ten rodzaj drapieżnika panuje u  niego bardzo wyraźny dymorfizm płciowy.

Charakteryzuje się on dużą różnicą w wielkości samicy i samca. Pewnie młodzi hodowcy zastanawiają

się z czego to wynika. Dymorfizm płciowy ma przede wszystkim ograniczyć rywalizację pomiędzy

samicą i samcem jeśli chodzi o chwytaną zdobycz. Ma to wykluczyć walkę między tymi samymi

osobnikami (samiec z samicą), a co za tym idzie ma się przyczynić do większego bezpieczeństwa

gatunkowego.

Już wracam do bezpośredniego opisu sposobu polowania jastrzębia, ale musicie mi wybaczyć tę parę

słów więcej w temacie gołębiarza bo naprawdę fascynujący jest ten gatunek ptaka drapieżnego.

Jastrząb gołębiarz ma kilka sposobów polowania.

Pierwszy to polowanie z zasadzki. Polujący ptak wypatruje ustronnego miejsca (bujnie zarośnięte

drzewo, budynek, stodoła, itp.) tam się zasadza i wyczekuje odpowiedni moment by zapolować.

Jastrząb jest na tyle przebiegły, że gdy zasadza się na żerujące ptaki to czeka, aż zaspokoją swój głód i

wówczas atakuje wykorzystując ich słabszą dyspozycję lotną z powodu pełnych żołądków.

Drugim sposobem polowania jastrzębia gołębiarza jest szybki, niski lot i atak z zaskoczenia.

Podczas takiego lotu wykorzystuje naturalne zasłony takie jak krzewy, płoty, zabudowania, itp.

Sam byłem świadkiem takiego polowania, podczas jazdy samochodem widziałem jak z posesji na

posesję przemieszcza się nisko lecący jastrząb. Leciał około pół metra nad ziemią, podnosząc lot

jedynie przelatując nad płotami dzielącymi posesje. Charakterystyczne podczas tego lotu było

zachowanie innych ptaków, będących w pobliżu przelatującego jastrzębia.

Na przykład sroka widząc zbliżającego się jastrzębia zanurkowała w gęstwinę świerkową, a wróble

powciskały się pomiędzy gałązki żywopłotu.

Lot trwał może z 80 metrów po czym jastrząb podniósł swój lot, przyspieszył i zaatakował małe

stadko przelatujących gołębi pocztowych. Gołębie po łuku z zabudowań poleciały w kierunku

rosnącego drzewa na pobliskim polu. Jastrząb na krótkim odcinku nabrał tak dużej prędkości, że

znalazł się bardzo blisko ostatniego gołębia z grupy. Już myślałem, że atak się powiedzie i nagle

zaskakując mnie gołąb prawie znajdujący się w szponach jastrzębia wykonał dziwny unik, zwrot, który

pozwolił mu uniknąć schwytania i pewnej śmierci.

Po tym zwrocie gołąb się oddalił za grupą swoich pobratyńców, a jastrząb usiadł na drzewie rosnącym

na polu i zaczął układać sobie pióra.

Trzeci rodzaj ataku jastrzębia to polowanie z bardzo dużej wysokości.

Jastrząb wykorzystując prądy wznoszące krąży zataczając koła i obserwuje dużą połać terenu poniżej.

Kiedy osiągnie wymaganą wysokość i zauważy potencjalne swoje ofiary kurczy skrzydła i zaczyna

spadać lotem ślizgowym, nabierając coraz większej prędkości. Widziałem takie początki polowania,

natomiast nie widziałem potencjalnych ofiar. Trudno mi w tej chwili powiedzieć, czy to były ataki na

ptaki, czy też ssaki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>