Trening i żywienie gołębi wysokolotnych sportowych.. część II.

Na czym polega sportowe żywienie?
Sportowe żywienie gołębi wysokolotnych polega na podaniu w posiłku odpowiedniej
ilości kalorii, witamin i mikroelementów niezbędnych do przygotowania organizmu gołębia na
morderczy wysiłek czym jest rekordowy lot. Mamy tu na myśli długość lotu, jak też samą wysokość
lotu. Innymi słowy czas w jakim gołębie lecą w tak zwanym zakryciu, czyli na takim pułapie, że z ziemi
bez lornetki wcale ich nie widać.
Co ważne, karma podawana grupie sportowej nie może powodować ich tycia. Ptaki muszą dostawać
w zależności od rasy odpowiednią dzienną dawkę ziarna najlepiej przed podaniem ważonej (w rasach
takich jak tiplery angielskie, każdy ptak dostaje swoją wydzieloną karmę tylko do swojego karmnika).
Dla orientacji małe rasy: waga dziennego zapotrzebowania pojedynczego gołębia to około 20 gram,
duże rasy  to około 30 gram.
Niezależnie od ziarna ptaki muszą mieć do dyspozycji gryty, muszle i inne dostępne minerały w
nieograniczonej ilości.
Pamiętajmy, że grupa sportowa jest tak prowadzona, że lata co drugi, trzeci dzień w zależności od
długości osiąganych poszczególnych dziennych czasów. Rozumiem przez to, że jeżeli dzisiaj grupa
Budapesztów wylatała 5 godzin to spokojnie można ją pogonić na dzień następny, ale jeżeli w danym
dniu zrobiła 8 lub więcej godzin trzeba gołębie przetrzymać dwa dni, by mogły się zregenerować po
takim wysiłku i by odpuściły im mięśniowe zakwasy.
Te długości są oczywiście zależne od rasy trzymanych gołębi wysokolotnych oraz warunków
pogodowych.
Deresze na przykład lot standardowy będą miały pomiędzy godziną, a trzema godzinami.
Powyżej czterech godzin powinny mieć czas na dłuższą regenerację…
Na koniec żywienia jeszcze istotna sprawa. Gołębie wysokolotne zwłaszcza uczestniczące w lotach
konkursowych powinny być uczone do karmienia tylko raz dziennie i tylko porą wieczorową lub
późnym popołudniem. Ma to wykształcić albo inaczej zniwelować odruch głodu w ciągu dnia i
kojarzeniem gołębnika w czasie lotu z karmą i jedzeniem. Wykształcenie łaknienia u gołębi tylko
późnym popołudniem lub wieczorem pozwoli nam zwiększyć ochotę dłuższego latania naszych
sportowców.

Druga sprawa związana z żywieniem to pojenie gołębi.
Dostarczanie płynów naszym sportowcom to dodatkowy podpunkt, którym zajmę się w późniejszym
czasie bo jest on niezmiernie ważny i wbrew pozorom nie taki prosty jakby się wydawało.
Trzecia sprawa to warunki atmosferyczne w jakich wypuszczamy nasze pociechy.
Doświadczeni hodowcy uważają, że tracą najwięcej gołębi przy pięknej, słonecznej  pogodzie.
Ja osobiście mam inne doświadczenia.
Straciłem całe stada w dwóch przypadkach.
Pierwszy przypadek to zaginięcie ponad 16 gołębi, dwa dni przed zapowiadanym bardzo porywistym
wiatrem nad Europą w 2013 roku. Gołębie poszły w zakrycie całym stadem i prawdopodobnie dostały
się w bardzo silne prądy powietrzne na ogromnej wysokości, które albo je wessały do góry albo
przesunęły kilkanaście kilometrów nad nieznany im teren.
Wówczas po paru dniach kilka sztuk wróciło.
Drugi przypadek to zeszły rok czyli 2014 i poranna mgła, która była od kilku dni w każdy poranek.
Zawsze opadała po dwóch, trzech godzinach. W ten feralny dzień, opadła dopiero po godzinie
trzynastej. Przepadło wówczas 18 gołębi o różnej zdolności sportowej, stare i młode, doświadczone i
zółtodzioby. Siedemdziesiąt procent gołębi miała drugą obrączkę z moim numerem telefonu. Do dnia
dzisiejszego nikt nie zadzwonił i nigdy nie trafiłem na gołębia z tamtej grupy.
Tak jak napisałem ptaki ekstremalne powinniśmy wypuszczać w miarę przy dobrej i  średnio dobrej
pogodzie. Warunki atmosferyczne ekstremalne możemy zachować dla słabszych przedstawicieli i
gołębi wykorzystujących średnie i niskie pułapy lotu.
A już w następnym poście wrócimy do tematu pojenia gołębi :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>