Trening i żywienie gołębi wysokolotnych sportowych.. część III.

Wracamy do tematu pojenia gołębi.
Jedną szkołą stosowaną zwłaszcza przy prowadzeniu „Tiplerów angielskich” jest ograniczanie pojenia
do minimum. Hodowcy, którzy w tej rasie osiągają w Polsce najlepsze wyniki, płyny podają parę minut
po podaniu karmy i później zabierają z gołębnika poidło do następnego karmienia. Używają duże
ilości elektrolitów i innych substancji uzupełniających braki w organizmie gołębia po ekstremalnym
wysiłku. Środki wspomagające nawodnienie i namineralizowanie organizmu gołębia można bez
problemu kupić w każdym dobrym sklepie handlującym  karmą dla gołębi.
Przy innych rasach gołębi wysokolotnych, hodowcy stosują następną metodę podawania płynów, a
mianowicie poidła są zabierane po starcie gołębi do lotu i wkładane około 20 minut po czasie w jakim
stado wyląduje i wejdzie do gołębnika.

No i ostatnia metoda to ta polegająca na trzymaniu czystego płynu przez 24 godziny w
gołębniku. Ja osobiście jestem zwolennikiem ostatniej metody. Wychodzę z założenia, że gołąb może
mieć ograniczoną ilość jedzenia natomiast płyny powinny być dostępne cały czas w zasięgu ptaka.
Ale jak zwykle wybór metody zostawiam wam. Proponuję przetestować wszystkie i wybrać
optymalne dla waszego stada.
Co podajemy gołębiom do picia?
Na rynku jest dużo zakwaszaczy, wyciągów ziołowych, witamin do rozcieńczania, żywych bakterii,
elektrolitów, i mnóstwo innych preparatów, o których producenci wypowiadają się na ulotkach, że są
niezbędne i najlepsze do stosowania przy hodowli gołębi.

Moja rada jest taka. Stosować możemy wszystko ale w jak najmniejszych dawkach i jak najrzadziej.
Ja najczęściej latem wykorzystuję żywą bakterię tzw. probiotyk. Jest to substancja naturalna, żywa
polecana również ludziom nie powodująca negatywnych skutków, a tylko wspomagająca pracę
układu pokarmowego i zabezpieczająca organizm gołębia przed negatywnymi patogenami i złymi
bakteriami.
Z racji, że zimą mamy ujemne temperatsty, kalarepy, brukselki,
chrzanu, lebiody, mlecza), a zimą rozdrobnione sałatki z burka, marchwi, pietruszki, jabłka, cebuli i
wszystkiego co jest w danym czasie dostępne na zieleniaku.

Życzę udanych przygotowań, treningów i oczywiście super wyników na konkursach lub chociażby
przygrillowych potwierdzeniach lotności waszych pociech.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>