PRZYGOTOWANIE STADA GOŁĘBI WYSOKOLOTNYCH DO KONKURSU. KOLEJNY TEMAT, KOLEJNY POST DLA WAS CZYTELNICY.

 

Powodem, który sprawił, że podjąłem ten temat jest fakt przeprowadzenia wielu rozmów z hodowcami, którzy posiadają „gołębie wysokolotne”, a obawiają się zapisać do klubu „Klub Hodowców Gołębi Wysokolotnych i Akrobatycznych” bo nie mają wiedzy, ani umiejętności co uczynić by ich czempiony pokazały swą maksymalną umiejętność czyli długości i jakość lotu w odpowiednim momencie.

Najczęściej bywa tak, że w dniu kiedy chcemy znajomym, kolegom pokazać jakie mamy wybitne sztuki ich lot jest krótki i beznadziejny jakościowo. Zazwyczaj super wyniki mamy w najmniej oczekiwanych momentach i tak naprawdę my jesteśmy jedynymi świadkami super wyczynów naszych pupili.By pomóc zainteresowanym hodowcom, może w przyszłości nowym mistrzom Polski i zachęcić ich do zapisania się do wyżej wymienionego klubu by korzystać z uroków zdrowej rywalizacji, postaram się opisać podstawowe zasady, którymi powinni się kierować przygotowując swoje ptaki do konkursu

Pierwsza zasada, o której musimy pamiętać to taka, że nie ma super odżywki, ani super karmy, która w jeden dzień zmieni nasze ptaki z ociężałych piecuchów w rwące się do lotu wyścigówki

Nad odpowiednią formą i dyspozycją pracujemy nawet kilka tygodni przyzwyczajając ptaki do karmy o zwiększonej kaloryczności, oraz do coraz większego wysiłku fizycznego.

Ale od początku.

Skupimy się na stadzie gołębi młodych.

Pierwsza faza przygotowania to tak zwane pierwsze oblatanie stada. Na początku młode gołębie żywimy bardzo intensywnie by szybko się rozwijały, by nabierały masy mięśniowej ale też by za bardzo nie chciały szarżować po niebie. Zakładając, że ten etap mamy za sobą i wyselekcjonowana grupa kilku lub kilkunastu gołębi jest już oblatana zaczynamy etap zasadniczy przygotowania stada do osiągania dobrych wyników. I teraz zaczyna się faktyczna praca, którą musimy włożyć by końcowe efekty były dla nas satysfakcjonujące.

Młode stado zaczynamy systematycznie trenować, lotując raz dziennie, raz na dwa dni lub raz na trzy dni. Wszystko jest uzależnione od rasy, na której się skupiamy i od wyników optymalnych dla danych gołębi. Reasumując, gołębie dla których lot optymalny będzie trwał w granicach dwóch, trzech godzin trenujemy z częstotliwością raz na jeden dzień. Natomiast rasy, które osiągają wyniki w granicach ośmiu i więcej godzin powinniśmy lotować raz na dwa lub trzy dni.

Następna sprawa bardzo ważna to karmienie i pojenie.

Szkół jest mnóstwo. Zakładając, że moje wyniki są całkiem dobre opiszę moją szkołę, choć jeżeli wasz mentor lub wasze doświadczenie i wyniki podpowiadają inaczej zostańcie przy swoich sprawdzonych sposobach

Najważniejsze są efekty końcowe.

Ja podaję karmę raz dziennie i to w ilości takiej by gołębie wszystko zjadały. Jeżeli z różnych powodów ziarno zostaje w karmniku wówczas zabieram resztę.

Poidło natomiast jest cały czas napełnione ale zmieniam pojemnik i zawartość raz dziennie dbając by woda zawsze była połączona z jakimś specyfikiem. Na przemian podaję zakwaszacz, witaminy, środki odgrzybiające, środki na regenerację wątroby, zestawy ziołowe, itp.

Teraz sama karma

Tu jest zawarta cała tajemnica.

Jest dużo na rynku suplementów diety, które budują masę mięśniową, regenerują wątrobę i nerki, dbają o czystość układu oddechowego, dbają o prawidłowy przyrost piór, itp.

Zadaniem hodowcy jest tak prowadzenie młodych ptaków by ich rozwój był optymalny i w pełnym zdrowiu.

Po wynikach poszczególnych treningów widzimy, czy nasze karmienie odnosi pozytywny skutek i czy wyniki lotowe są coraz lepsze.

Jeżeli tak jest stosujemy karmę zmieniając jej skład w zależności od terminu konkursu lub daty kiedy nasze gołębie mają mieć optymalną dyspozycję.

Pamiętając by gramatura była zawsze taka sama (ale nie zapominamy by nadmiar karmy zabierać jeżeli zostanie w karmniku po posiłku) zmieniamy jej skład zamieniając ziarna niskokaloryczne na coraz bardziej kaloryczne. Jakie to słodka tajemnica każdego hodowcy. Podpowiadam – można bazować na gotowych karmach lotowych produkowanych dla gołębi pocztowych (długodystansowych). Pamiętajmy, że do karmy musimy dodawać suplementy diety, które zwiększą wchłanialność organizmu gołębia substancji odżywczych i mineralnych z podawanej karmy. Jest to bardzo istotne by nadmiary nie zostały wydalane z kałem przez gołębie.

Następna ważna rzecz, to pamiętajmy by podczas wyżej wymienionego karmienia systematycznie lotować ptaki bo inaczej błyskawicznie się zatuczą i efekt końcowy będzie z goła odwrotny od zamierzonego.

Czas rozpoczęcia odpowiedniej diety i treningu jest oczywiście uzależniony od nas samych. Musimy wiedzieć, czy nasze ptaki są już gotowe do ogromnego wysiłku no i czy w czasie przygotowań do konkursu nie wypadnie nam szczepienie, odrobaczanie, czy kuracja na tzw. żółty guzek.

Reasumując;

Pierwsza zasada to wyselekcjonowanie stada.

Druga to zaplanowanie okresu od dwóch do czterech tygodni by gołębie były wolne od wszelkiego rodzaju kuracji.

Trzecia to trzymanie się harmonogramu żywieniowego z góry zaplanowanego (bez wagi się nie obędzie).

No i czwarta zasada – systematyczne treningi lotowe.

Efekt powinien być zauważalny nawet dla słabych genetycznie gołębi.

Życzę udanych konkursów i zapraszam do wstąpienia w szeregi klubu KHGWiA.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>